Aktualności SEiRP Oddział Wojewódzki w Gorzowie Wlkp.

TRZECI RAJD TURYSTYKI ROWEROWEJ

Data publikacji 15.09.2016

W dniu 20 sierpnia 2016 roku Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Policyjnych koło w Słubicach zorganizowało po raz trzeci rajd rowerowy pod patronatem Burmistrza Słubic - Tomasza Ciszewicza i Komendanta Powiatowego Policji w Słubicach - mł. insp. Rafała Wawrzyniaka.

W rajdzie oprócz członków koła SEiRP wzięli  udział reprezentanci słubickich organizacji samorządowych.

Celem rajdu była  poprawa sprawności fizycznej uczestników, jak również poznanie lub przypomnienie szczególnych miejsc w Gminie Słubice. O godzinie 9.00 na pl. Bohaterów w Słubicach zebranych przywitał Burmistrz Słubic oraz prezes koła SEiRP Hubert Kosicki. Następnie Zygmunt Magniewski omówił w szczegółach trasę rajdu, która liczyła 18 km i dał sygnał do jego rozpoczęcia. Jadąc uczestnicy zatrzymali się przy tzw „Kamieniu Pamięci”. Jest to niewielki kamień postawiony w 1999 roku w miejscu, w którym odnaleziony został po bitwie pod Kunowicami ranny major Ewald Christian Kleist. Bitwa ta rozegrała się 11 i 12 sierpnia 1759 roku. Następnie rowerzyści ruszyli  do miejscowości Stare Biskupice, gdzie znajduje się kościół wzniesiony w 1867 roku w stylu neogotyckim. Został on w 2013 roku wpisany do rejestru zabytków województwa lubuskiego. Ze Starych Biskupic uczestnicy rajdu jechali do  wigwamu położonego nad jeziorem w  Sułówku. Za ukończenie rajdu puchary otrzymali Emilia Sasin i Franciszek Fila. Odbyły się też zawody w petangue (boules), w których  zwyciężyła Maria Kosicka i darta, gdzie wygrał Stanisław Boberski.

Po zawodach wszyscy zebrali się w wigwamie, gdzie   rozdano uczestnikom upominki w skład, których wchodziła parasolka, folder „Środkowa Odra”, odblaski na  rower i inne drobne gadżety.

Potem można było zjeść upieczoną  na rożnie karkówkę i kiełbaski, potańczyć przy dźwiękach wesołej muzyki, podzielić się swoimi przeżyciami z okresu pobytu na emeryturze, powspominać czas pracy zawodowej. Dopisały humory, kondycja, pogoda  i wszyscy się świetnie bawili.

K. i  R. Baczyńscy

Powrót na górę strony