Aktualności SEiRP Oddział Wojewódzki w Gorzowie Wlkp.

Koncert noworoczny „Elvis Symphony” w Filharmonii Gorzowskiej w dniu 08.01.2016r.

Data publikacji 25.01.2016

Każdego roku członkowie Koła nr 1 SEiRP w Gorzowie Wlkp. z niecierpliwością czekają na koncerty noworoczne organizowane przez Filharmonię Gorzowską.

Tym razem w dniu 08.01.2016r. Filharmonia zaprosiła mieszkańców na koncert noworoczny „Elvis Symphony”, więc 35 naszych członków odświętnie ubranych zjawiło się w gmachu filharmonii, aby w nietypowy sposób przedłużyć witanie nowego 2016r. A poza tym przypadająca w tym dniu 81 rocznica urodzin Elvisa Presleya, nazywanego „Królem Rock and Rolla”, to dodatkowy pretekst i okazja, bo pomimo tragicznej śmierci i różnorakich zawirowań podczas kariery, jego twórczość i osobowość wciąż pozostaje żywa. Wciąż kupujemy jego płyty, wciąż zachwycamy się stworzoną przez niego muzyką. Byliśmy pewni, że koncert nam się spodoba i każdy znajdzie coś dla siebie, gdyż Elvisa pasjonowały niezwykle rozległe i urozmaicone obszary muzyki. Inspirowały go ballady popowe, muzyka country, jaką tworzono za jego czasów, muzyka gospel, jaką słyszał w kościele, a także czarna muzyka R&B, która zaabsorbowała go już jako nastolatka. Podczas koncertu usłyszeliśmy najsłynniejsze przeboje „Króla”, m.in.: Bossa Nova Baby, Can’t Help Falling In Love, Fever, Green, Green Grass, Besame mucho, Love me Tender - w klasycznych aranżacjach ulubionego przez wielu z nas, wyjątkowo utalentowanego kompozytora, dyrygenta, skrzypka jazzowego Krzesimira Dębskiego, który z właściwym sobie poczuciem humoru przybliżał nam wykonywane utwory, łącząc jednocześnie na scenie wszystkie swoje talenty. Dodatkowym atutem i atrakcją był fakt, że z Orkiestrą Filharmonii Gorzowskiej wystąpił Andrzej Olejniczak – jeden z najbardziej uznanych polskich saksofonistów na świecie. I w ten sposób przez ponad dwie godziny znaleźliśmy się w wielkim świecie. Owacjom i bisom nie było końca, aż żal było opuszczać salę, a po koncercie chętni mogli otrzymać autografy na zakupionej płycie.

W.Nićka

Powrót na górę strony